Kiedy klient pyta AI o firmę taką jak Twoja, w odpowiedzi padają jedna, dwie nazwy. Nie ma listy dziesięciu wyników, nie ma trzeciego miejsca — albo jesteś, albo Cię nie ma. A o tym, kto się w tej odpowiedzi znajdzie, nie decyduje uroda strony, tylko coś dużo bardziej przyziemnego: czy da się z niej wyciągnąć odpowiedzi na pytania, które klient właśnie zadał. Co robicie. Dla kogo. Gdzie. Za ile. Od kiedy. „Indywidualne podejście i najwyższa jakość" nie odpowiada na żadne z nich — pisaliśmy o tym, zanim jeszcze pytania zadawało AI.
Duch Stron ma tu naturalną przewagę nad ludzkim okiem: duchy widzą na wskroś. Przenikają przez fasady, animacje i zdjęcia uśmiechniętych ludzi w garniturach — i lądują prosto w treści. Jeśli za fasadą nic nie ma, duch nie ma czego zacytować.
A czego duch nie może zacytować, tego nie może polecić.


